Funkcja i treść. Dychotomie polskiej architektury XX wieku w twórczości Jana Kruga (1911–1987)
Ładowanie...
Data wydania
2021
Autorzy
Tytuł czasopisma
ISSN
eISSN
Tytuł tomu
ISBN
978-83-66007-69-7
eISBN
Wydawca
Oficyna Wydawnicza KAAFM
Abstrakt
Wstęp: "W dziele sztuki ‘forma’ nie może zostać oddzielona od ‘treści’: rozłożenie kolorów i linii, światła i cienia, kształtów i płaszczyzn, jakkolwiek nie byłoby doskonałe, musi być postrzegane jedynie jako środek przekazujący pozawizualne znaczenie.
Erwin Panofsky
Awangardowi twórcy początku XX w. z funkcjonalności uczynili fetysz architektury. Umieścili wszelkie formy historyczne poza nawiasem sztuki, ustanawiając nową kategorię piękna: „piękno użyteczności”. Jednak moderniści nie mogli odżegnać się od historycznego dziedzictwa i całkowicie zrezygnować z symbolicznych atrybutów architektury. Były one pożądane w obiektach pomnikowych i reprezentacyjnych. Szczególne sprzężenie funkcjonalizmu z symbolizmem jest doświadczeniem XX-wiecznych totalitaryzmów. Doktryny polityczne faszyzmu i socjalizmu wprowadziły własne zasady budowy formy architektonicznej. Dokonały rehabilitacji historyzmu, sięgając do narratywizmu. Odzyskaną w czasach „odwilży” wolność wypowiedzi sami twórcy ograniczyli do poszukiwań „czystej formy” – emanacji konstrukcji i celowości.
W latach 60. ponownie wszelkie historyczne skojarzenia zanegowano jako anachroniczne. Funkcjonalność jako zasada kompozycyjna przekładała się na spektakularne sukcesy w odniesieniu do budynków
o złożonym przeznaczeniu i skomplikowanych układach. W przypadku obiektów jednorodnych, użytkowo ograniczonych, funkcja jako źródło kompozycji nie wystarczała. Piękno użyteczności, któremu bliżej do poznania intelektualnego, musiało być wspomagane pięknem zmysłowym. Sprawa się komplikowała, jeżeli dochodziła konieczność jednoznacznego naznaczenia funkcji budynku, na przykład sakralnego. Wtedy pojawiał się problem jak: sprostać wyzwaniu architektury symbolicznej, nie czerpiąc z zasobu form utrwalonych w kulturze i rozwijanych przez tysiąclecia. Radzono sobie z tym wyzwaniem, wybierając i projektując konstrukcje właściwe dla nowych technologii i czasami czerpiąc z form archetypicznych, ale z pominięciem ich dziejowego bagażu. Pracując w ciągłej rywalizacji, tworzono raz po raz nowe ikony architektury. Niektórzy usiłowali kształtować nowe trendy, głosili hasła o szczerości materiału, rzeźbiarskości formy, typizacji i powtarzalności.
W latach 80. XX w. polscy architekci ponownie zrewidowali funkcjonalistyczną postawę i skierowali się ku postmodernizmowi (okres ten nie jest objęty ramami tej pracy). W zeszłym stuleciu architekci owładnięci twórczym imperatywem, aby nie czerpać z już wymyślonych form, nie wypracowali modernistycznego kanonu. Oryginalność stała się najważniejszym celem architektury. Taką oryginalną, odrębną architekturę najwyższej próby tworzył Jan Krug.
Jego aktywność zawodowa przypada na lata 1930–1978, a twórczość odzwierciedla wszystkie tendencje charakterystyczne dla polskiej architektury tego liczącego ponad cztery dekady okresu. Krug był architektem- pasjonatem niezwykle kreatywnym i oddanym pracy twórczej, utalentowanym i odważnym w podejmowaniu wyzwań, jakie stawiały warunki konkursów ogłaszanych w Polsce. Studiował w latach awangardy modernistycznej. Tuż po ukończeniu Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie (1929) i w trakcie studiów na Politechnice Lwowskiej (1932–1939) z powodzeniem brał udział w konkursach. Odnoszone wtedy sukcesy dawały mu pewność projektową, która po wojnie zaowocowała takimi osiągnięciami, jak dwa projekty najwyższych budynków w Polsce i niezwykle trudnego, złożonego funkcjonalnie zespołu sportowego. Będziemy je prezentować w rozdziałach poświęconych dziełom architekta.
Krug prowadził twórczy dialog z czołowymi projektantami, jego prace wyróżniały się niekonwencjonalnym podejściem do tematów. Kreowanie takiej odrębnej od utartych schematów architektury było możliwe dzięki talentowi, ale też biegłości projektowej, u której podstaw leżała wiedza nabyta w krakowskiej Państwowej Szkole Przemysłowej i na Wydziale Architektury Politechniki Lwowskiej. We Lwowie, kształcony m.in. przez profesorów Witolda Minkiewicza i Stefana Kuryłłę, wykonywał prace konkursowe z kolegami z czasów studenckich: Tadeuszem Brzozą, późniejszym profesorem Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, i Tadeuszem Kirschnerem. W pierwszym okresie działalności współpracował z tak uznanymi architektami jak Fryderyk Tadanier. Z czasem, kiedy prowadził zajęcia na Wydziale Architektury Wnętrz, jako asystentów dobrał sobie trzech architektów: Bohdana Paczowskiego, Wojciecha Firka i Andrzeja Gettera, wywierając wpływ na ich twórczość. Współpracował z największymi polskimi rzeźbiarzami epoki: Marianem Wnukiem, Stanisławem Rzeckim, Marianem Koniecznym, czerpiąc od nich wiedzę na temat ekspresyjnej formy symbolicznej, w zamian dzieląc się doświadczeniem w kształtowaniu szerokich relacji przestrzennych. Był bardzo aktywny zawodowo, uczestniczył we wszystkich przemianach polskiej architektury,
wypowiadał się także w konwencji socrealistycznej. Z powodzeniem rywalizował z najważniejszymi ówcześnie architektami polskimi, biorąc udział w rozwoju rodzimej architektury.
Tekst uzupełniają fotografie projektów i obiektów architektonicznych. W części analitycznej monografii (rozdziały: Przedmiot badawczy; Źródła i stan badań; Architektura polska XX wieku – współczesny problem badawczy; Polska architektura XX wieku; Dychotomie polskiej architektury w XX wieku) opisującej zjawiska w polskiej architekturze XX wieku ilustracje są grupowane tematycznie, z utrzymaniem chronologii powstawania obiektów reprezentatywnych dla opisywanych zagadnień, wśród nich występują również dzieła architektów związanych z Janem Krugiem. Ilustracje dotyczące odnalezionych w archiwach projektów Jana Kruga, w przeważającej większości, nie były dotychczas publikowane. W rozdziałach Polska architektura XX wieku, Jan Krug, życie i twórczość oraz Dzieła numerom ilustracji nadano strukturę trójstopniową, zawierającą informację o rozdziale i podrozdziale, w których są zamieszczone.
Materiały zebrane podczas licznych kwerend na temat Jana Franciszka Kruga obrazują również atmosferę jego czasów, lat jego aktywności zawodowej, kiedy architektura była ważną częścią elitarnej sztuki i razem z muzyką, filmem i wzornictwem przemysłowym stanowiła o kulturalnym obrazie Polski lat 60. Śledząc dokonania architektoniczne Kruga, będziemy obserwować meandry architektury polskiej XX w. Poznamy uwarunkowania lat trudnych wyborów i doświadczeń pokolenia architektów, którzy mając ograniczone możliwości uczestniczenia w rywalizacji z kolegami zza „żelaznej kurtyny”, z powodzeniem projektowali zgodnie ze światowymi trendami.
W nauce o współczesnej sztuce istotne jest definiowanie przemian w wyniku rozpoznawania postaw twórczych jej bohaterów. Podobnie rzecz ma się ze współczesną architekturą. Przedstawiona tu dychotomia: funkcjonalizm–symbolizm ukazana zostanie w jej XX-wiecznej odsłonie przez pryzmat doświadczenia jednego architekta – Jana Kruga. Modernizm w architekturze dalej się rozwija, dlatego dla współczesnej myśli teoretycznej ważne jest rozpoznanie fenomenu przeciwstawnych i współobecnych postaw twórczych."(...)