Przeglądaj
Ostatnie zgłoszenia
Teraz wyświetlane 1 - 20 z 592
Pozycja Rachunkowość. Nowe horyzonty i pogranicza teorii(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2026) Dobija, Mieczysław; Giszterowicz, Agnieszka; Oliwkiewicz, Barbara; Renkas, Jurij; Iryna, RenkasWstęp: "Truizmem jest stwierdzenie, że rachunkowość i ekonomia mają ze sobą wiele wspólnego. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, co je od siebie odróżnia. Rachunkowość może rozwinąć się do systemu pomiaru PKB, ponieważ jej zbiory ewidencyjne zawierają do tego odpowiednie informacje. Na etapie tworzenia systemu pomiaru PKB rozważano tę opcję. Efektem tego jest tzw. kosztowa metoda pomiaru. Można sobie więc tylko wyobrazić, jakie zmiany mogłyby nastąpić w mechanizmach sterowania procesami ekonomicznymi na szczeblu państwowym, gdyby rachunkowość pełniła w tym zakresie bardziej bezpośrednią rolę. Inną ważną kwestią jest to, że rachunkowość towarzyszy rozwojowi cywilizacji od jej zarania i mimo upływu lat nadal spełnia tę samą rolę. Warto w tym miejscu wskazać przykład – fabrykę włókienniczą w mieście-państwie Ur z III tysiąclecia p.n.e. i jej precyzyjne rejestry i obliczenia. Z kolei tokeny stosowane do rejestracji faktów gospodarczych odkryte przez Denise Schmandt-Besserat zapoczątkowały rozwój systemu rachunkowości pracy, a także przyczyniły się do rozwoju pisma. Wydaje się, że powyższe powinno służyć jako wzorzec dla współczesnych ekonomistów. Rola rachunkowości w zarządzaniu gospodarką – czy to w skali mikro, czy w skali makro – została pogłębiona w wyniku upowszechnienia monet. Było to konsekwencją rozwoju imperiów, które zdobywały potrzebne metale, aby je wybijać. Ekonomiści przedstawiają to jako znaczący postęp uwalniający ludzi od barteru. Barter jest dobrym przykładem wmawiania społecznościom postępu, który wprowadza „pieniądz” (jako ideę i koncepcję). Jego podstawą jest nie tyle brak wiedzy, co różne motywacje polityczne. Ostatecznie powstają wyobrażenia niespójne i dalekie od prawdy historycznej i naukowej. Szeroko opisuje te zjawiska David Graeber, ale spójrzmy na tę kwestię, uwzględniając wiedzę o historii rachunkowości. Zauważmy, jaka różnica powstaje w wyniku wprowadzenia tego, co nazywa się pieniądzem monetarnym. Niegdyś praca była przedmiotem rachunkowości, w ramach której wyznaczało się i rejestrowało wynagrodzenia, a więc także i koszty pracy. To umożliwiało szacowanie nakładów na wytwarzanie, a w konsekwencji wyznaczanie rozsądnych cen. Ważne jest, aby dostrzec, że to wartość pracy była miarą stosowaną w rachunkowości, a co najważniejsze – do zainicjowania działalności nie potrzeba było dużego kapitału początkowego, lecz pracowników do kompetentnego wykonywania pracy. To z kolei kreowało wartość. Można powiedzieć, że to właśnie praca tworzyła pieniądze, a konkretnie – stosując właściwy termin prawno-księgowy – należności za pracę. Przejście na system pieniądza monetarnego spowodowało natomiast, że pracownicy dopóty zwiększają liczbę bezrobotnych, dopóki nie pojawi się inwestor z odpowiednią gotówką bądź kredytem i projektem. Zaznaczmy jednak, że powstawanie imperiów, np. Aleksandra Macedońskiego, było zjawiskiem naturalnym, które bezwzględnie wymagało monet jako środka wymiany. Zajmowanie się teorią rachunkowości z uwzględnieniem dorobku innych dyscyplin naukowych, humanistyki oraz procesów rozwoju cywilizacji, spowodowało, że heureza charakteryzująca badaczy stała się oryginalna i owocna, a dzięki temu znacząca. Interdyscyplinarny charakter naukowych dociekań zespołu autorskiego został doceniony w Polsce i za granicą, przede wszystkim na Międzynarodowej Konferencji „Thermodynamics 2.0” w Stanach Zjednoczonych, która wykorzystując uniwersalny charakter termodynamiki, łączy takie dziedziny akademickie jak fizyka, chemia, biologia, ekonomia, socjologia, literatura, a przez to – jak podsumowuje International Association for the Integration of Science and Engineering, pomysłodawca konferencji – wynosi wiedzę na wyższy poziom. Odzwierciedleniem tego „wyższego poziomu” jest także oryginalny dorobek dydaktyczny, m.in. zajęcia SELF (sztuka/ ekonomia/ literatura/ fizyka) realizowane na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego przez Agnieszkę Giszterowicz (autorkę i koordynatorkę zajęć). Wychodząc zatem z silnych przesłanek teoretycznych na styku rachunkowości i innych dyscyplin, autorzy niniejszej monografii dochodzą do ważnych naukowych osiągnięć, takich jak ostateczne zrozumienie abstrakcyjnej, a nie materialnej natury kapitału, co nadal nie jest jasne w ekonomii. Z dociekań wynika, że kapitał jest zdolnością do wykonywania pracy i jako taki musi podlegać zasadom termodynamiki. To stwierdzenie stwarza nowe narzędzia badań zagadnień teorii rachunkowości i ekonomii. W badaniach dotyczących teorii rachunkowości i ekonomii ujawniła się stała ekonomiczna na wzór znanych stałych w fizyce. Umożliwia ona rozwój teorii pomiaru kapitału ludzkiego i godziwych wynagrodzeń. Okresowe przyrosty kapitału w procesach gospodarowania do pewnego stopnia także podlegają tej naturalnej wielkości (ośmioprocentowa stopa zwrotu kapitału w stosunku do aktywów). Uzyskana wiedza konkretyzuje się w stwierdzeniu, że rachunkowość jest nauką naturalną, skoro teoria uwzględnia fundamentalne zasady i naturalne stałe, jak to ma miejsce w naukach fizycznych. Odkryta wielkość stała okazała się także miarą tempa upływu czasu (a = 0,08 [1/rok]), co przyczyniło się do wprowadzenia współczesnej definicji czasu w ziemskim systemie życia (czyli Układzie Słonecznym). Ponadto odkryta kategoria stałej jest niezbędna w wyjaśnianiu fundamentalnych zagadnień ekonomicznych, takich jak teoria zysków, teoria stóp procentowych i teoria stóp dyskontowych. Już te przykłady wskazują, że teksty, które autorzy oferują w niniejszym opracowaniu, są nietypowe i różnią się od tekstów z podręczników i monografii z zakresu rachunkowości. Celem autorów jest poruszenie intelektu czytelników i zachęcenie do spojrzenia na rachunkowość jako samodzielny, istotny i niezbywalny element cywilizacji. W tym podejściu narasta przekonanie, że należałoby wyzbyć się porównań i konfrontacji z ekonomią, która jest dyscypliną stosunkowo niedawno powstałą i istnieje wraz z jej wzlotami i upadkami (zwłaszcza jeśli chodzi o zagadnienie kryzysów gospodarczych), z czym rachunkowość nie ma nic wspólnego. Jak pokażą poszczególne rozdziały monografii, rachunkowość jest zdolna rozwiązywać ekonomiczne problemy poznawcze i decyzyjne według własnej metodologii i tradycji. W ramach opracowania poruszono kilka ważnych tematów – dualizm, historię podwójnego zapisu, termodynamiczną proweniencję kapitału, istotę wynagradzania, kapitał ludzki i intelektualny oraz dyskontowanie – mając świadomość, że na szczegółowe rozwinięcie czeka jeszcze wiele ciekawych zagadnień. Wiadomo, że rola rachunkowości w utrzymywaniu równowagi ekonomicznej podmiotów gospodarujących jest stosunkowo dobrze rozeznana teoretycznie. Ale pytanie, czy teoretycy i systemy rachunkowości mogą zrobić więcej w odniesieniu do całej gospodarki państwowej, a nawet światowej, jest wciąż otwarte. Badania w tym zakresie wymagają jednak poszerzenia perspektyw, analizowania rozwiązań organizacyjnych i ustrojowych, a także doprowadzenia do użytecznej kooperacji rozwiązań z proweniencją socjalistyczną i kapitalistyczną."(...)Pozycja Nowe wychowanie w Polsce. Wybór źródeł(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2026) Wnęk, JanWstęp:"Ruch nowego wychowania był w dziejach światowej pedagogiki wydarzeniem bezprecedensowym. Odcisnął silne piętno na teorii i praktyce pedagogicznej, wnosząc na długie lata innowacyjne treści do rozważań nad wychowaniem i edukacją dzieci. Myśli wypowiedziane przez wybitnych przedstawicieli nowego wychowania były na przestrzeni dziesiątek lat przedmiotem rozważań i analiz pedagogów z różnych krajów, ich dzieła tłumaczono na języki obce, skrupulatnie omawiano i oceniano, a niektóre idee wprowadzano z dużymi nadziejami do praktyki pedagogicznej. W szybkim tempie rosła zasobność literatury naukowej, wydawano coraz więcej czasopism, do których artykuły nadsyłali badacze reprezentujący odmienne środowiska naukowe. Biblioteki zapełniały się dziełami poruszającymi zróżnicowane tematy psychologiczno-pedagogiczne. Ruch nowego wychowania dokonał kopernikańskiego przewrotu w pedagogice, stawiając dziecko w centrum zainteresowań pedagogicznych. Wiara w moc nowych prądów pedagogicznych była u wielu teoretyków i praktyków wychowania bardzo silna, dawała fundamenty do snucia marzeń o uczynieniu z wychowania narzędzia dającego szczęście ludzkości. Nowoczesne formy wychowania były coraz intensywniej popularyzowane po pierwszej wojnie światowej. Do 1939 r. powstała bogata literatura upowszechniająca złożone problemy nowego wychowania. Korzeni tych nowych koncepcji pedagogicznych należy szukać w drugiej połowie XIX w., kiedy to badania psychologów eksperymentalnych przyniosły nowe odkrycia. Dały one impuls do dalszych prac i studiów, a nazwiska takich badaczy, jak Wilhelm Wundt (1832–1920), Hermann von Ebbinghaus (1850–1909), Alfred Binet (1857–1911), John Dewey (1859–1952) czy Edward L. Thorndike (1874–1949), stały się znane na całym świecie. Wundt uważany jest za pioniera psychologii eksperymentalnej. W założonym przez siebie w Lipsku laboratorium psychologicznym zapoczątkował innowacyjne badania naukowe, którymi wówczas zainteresowało się wielu pedagogów i psychologów, w tym Polacy. Inny z psychologów niemieckich, Ebbinghaus, pracując na uniwersytetach we Wrocławiu i Halle, zainicjował studia naukowe nad pamięcią człowieka. Z kolei związany miejscem pracy z Sorboną francuski psycholog Binet był współtwórcą testów do badań inteligencji. Testy te były z powodzeniem wykorzystywane do badań dzieci. Dokonania Bineta miały niebagatelny wpływ na rozwój badań pedologicznych. Fundamenty psychologii wychowawczej tworzył na początku XX w. amerykański psycholog Thorndike, członek wielu towarzystw naukowych. Najgłośniejsze jednak osiągnięcia w dziedzinie pedologii miał inny Amerykanin, Dewey, uchodzący za najwybitniejszego przedstawiciela amerykańskiego progresywizmu. W ciągu swojego długiego życia napisał dzieła, które trwale zapisały się w dziejach edukacji, a głoszone przez niego hasło „uczenie się przez działanie” stanowiło podstawę rozważań nad wcielaniem w życie idei szkoły pracy. Dewey, podróżując po świecie, skutecznie popularyzował idee nowego wychowania, głosząc wszędzie, że nieodzowna jest reforma pracy pedagogicznej z dziećmi uwzględniająca osiągnięcia różnych nauk dynamicznie rozwijających się od drugiej połowy XIX w. Dzięki zastosowaniu kwestionariuszy i dzienników obserwacji badacze zdobywali cenny materiał do analizy, lepiej zaczęto rozumieć rozwój dziecka w różnych fazach jego życia. To wszystko wpływało pobudzająco na kształtowanie zainteresowań dzieckiem u nauczycieli, pogłębianie rozumienia istoty samokształcenia i dążenia do poznawania postępu wiedzy pedagogicznej. Impulsem do obserwacji i analiz procesu nauczania oraz wychowania dzieci była praca szkół eksperymentalnych, które wprowadzały proces pedagogiczny zupełnie odmienny od herbartowskiego, a kładący nacisk na „samodzielność ucznia, jego działanie i pracę”. Szkoły eksperymentalne stawały się swego rodzaju kuźnią nowatorskiej pracy pedagogicznej z dzieckiem. Dla nauczycieli były wielkim wyzwaniem do innowacyjnych działań i wnoszenia w codzienną praktykę pedagogiczną prekursorskich rozwiązań. Pedagodzy pracujący w szkołach eksperymentalnych skrupulatnie poznawali wyniki badań pedologicznych i dążyli do ich pełnego zastosowania w pracy wychowawczej z dziećmi. Rozwój zainteresowań dzieckiem i dzieciństwem sprawił, że już przed pierwszą wojną światową zaczęto organizować naukowe sympozja poświęcone pedologii, modne stawały się wyjazdy naukowe do ośrodków słynących z nowatorskich badań psychologiczno-pedagogicznych. Udział nauczycieli w konferencjach dawał im możliwość bezpośredniego zetknięcia się z prekursorską myślą edukacyjną, poznania opinii pedagogicznych ekspertów z różnych państw świata. Nowoczesna wiedza pedagogiczna zaczęła w niedługim czasie docierać także na ziemie polskie. Na przełomie XIX i XX w. idee nowego wychowania były już wyraźnie widoczne w literaturze wydawanej w Królestwie Polskim i w Galicji. O problemach nowego wychowania informowały najważniejsze ówczesne polskie czasopisma pedagogiczne. W publikacjach tych zawierano wiadomości o światowej twórczości pedologicznej, promowano myśli o dziecku i dzieciństwie wypowiadane przez wybitnych przedstawicieli ruchu nowego wychowania, pionierów badań prowadzonych nad dziećmi. Dzięki tłumaczeniom i recenzjom zagranicznej literatury pedagogiczno- psychologicznej stosunkowo szybko znane stały się u nas dzieła takich autorów, jak Binet, Dewey, William James (1842–1910), Ellen Key (1849–1926), Maria Montessori (1870–1952), James Sully (1842–1923) czy Wundt. Rozprawy te oceniano i omawiano na kartach czasopism, niektóre z nich były poprzedzane przedmową wyjaśniającą istotę myśli autora. Przekłady zagranicznego piśmiennictwa z dziedziny pedagogiki i psychologii uzupełniały i rozszerzały stan polskiej wiedzy o światowych badaniach w dziedzinie pedologii. Z tą najnowszą literaturą zaznajamiali się nie tylko czytelnicy prowadzący badania naukowe, ale również nauczyciele pracujący na co dzień z dziećmi oraz młodzieżą. Ogłaszanie w języku polskim rozpraw traktujących o badaniach nad dzieckiem i dzieciństwem świadczy o rosnącym w okresie niewoli narodowej zapotrzebowaniu na innowacyjną wiedzę pedagogiczną, chęci zastąpienia przestarzałych form wychowania nowymi metodami wyrosłymi na gruncie ścisłych studiów naukowych. Niektórzy z krytyków szkoły tradycyjnej i wychowania w duchu dawnych ideałów wypowiadali swe przekonania w sposób bardzo przekonujący, prowokowali niekończące się dyskusje nad możliwościami rozwoju pajdocentryzmu."(...)Pozycja Administracyjnoprawne aspekty kodeksowego stosunku pracy(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2026) Maciejko, WojciechWprowadzenie: "1. Uwagi ogólne. Nieprzypadkowo termin „zakład pracy” przywodzi na myśl zakład jako taki, a więc zakład o charakterze publicznoprawnym. Sfera wykonywania pracy zarobkowej w pewnej fazie rozwoju państwowości uległa bowiem uzakładowieniu, upublicznieniu. Zakład niewątpliwie jest zorganizowaną, zinstytucjonalizowaną postacią realizacji aktywności, realizacji stosunków społecznych, zabiegów o dobra i wartości, jest polem do układania względnie stabilnych interesów prowadzącego zakład i pracownika. Można stwierdzić, że w tych wypadkach, w których osoba fizyczna czerpie środki utrzymania z relacji prawnej opartej na stosunku zarobkowym ukształtowanym w sposób stabilny, mającym gwarantować trwałe podłoże realizacji celów życiowych, państwo nie pozostawia tej relacji prawnej zupełnej swobodzie umawiających się stron, tzn. zatrudniającemu i zatrudnionemu. Pewna arytmetyka pozwalająca wykreować sumę stabilnych relacji zatrudnieniowych przesądza przecież o stabilności państwa, w tym o jego podstawach do oczekiwania stabilnych wpływów budżetowych z racji danin dochodowych i podwalin wizji budowania dobrobytu obywateli; stabilność dochodowa pracownika otwiera drogę do snucia planów rozwoju, budowy własnej pozycji obywatela i samorealizacji na polu zawodowym, rodzinnym, społecznym, państwowym. Zakład pracy systematyzuje i instytucjonalizuje pracę. Czyni z pracy źródło wspólnoty zakładowej (załogi), a przez to utrwala relację zatrudnienia, czyni z niej wartość zasługującą na stabilizację, przynajmniej względną, mierzoną stopniem stabilności relacji prawa prywatnego, na tyle trwającą, na ile wystarcza zgodnej woli umawiających się stron. Podobnie jak zakład administracyjny działa w celu realizacji dóbr (głównie usług o podłożu użyteczności publicznej i zaspokajania zbiorowych potrzeb ludności); został ukształtowany na wzór podmiotów stosujących model działania władzy. Zakład pracy, a nominalnie pracodawca, został wyposażony w funkcję „uspołecznienia”, a może nawet „upublicznienia” czy „upaństwowienia” procesów pracy. Sam z siebie, jako twór wywodzący się z prawa cywilnego, w odróżnieniu od zakładu administracyjnego, nie ma podłoża publicznoprawnego, stąd państwo za pomocą przepisów prawa o charakterze bezwzględnie obowiązującym wprowadza prawne gwarancje prawidłowości mechanizmów zakładowych w procesach pracy. Czyni to nie tylko przez instytucje prawa pracy, łagodzące nierównorzędność ekonomiczną stron stosunku pracy, ale również przez instytucje prawa publicznego, prawa administracyjnego. Praca, z racji jej stabilności organizacyjnej, która ze strony pracodawcy przyjmuje postać zakładu pracy, stała się, zwłaszcza w realiach powojennych, głównym sposobem długofalowego układania relacji związanych z utrzymaniem się obywateli. Powszechny, a nawet masowy, walor stosunku pracy legł u podstaw zainteresowania państwa, bowiem zarówno skala, jak i łatwość do asymilacji ideologii pracy, przy tej metodzie zarobkowania, nie mogły okazać się dla aparatu władzy publicznej obojętne. Zakładowość stosunku pracy wzmacnia też, rezonuje tę naturalną cechę stosunku pracy, która obejmuje dominującą pozycję pracodawcy, a to stanowi zawsze – zwłaszcza z punktu widzenia ekonomicznego – pokusę dla jej wykorzystywania przez pracodawcę. „Dawanie”, oferowanie pracy, już ex definitione daje podstawy do kreowania wizji wycofania się przez oferenta z oferty lub nawet umowy, a taka, stojąca przed pracownikiem, wizja bezrobocia nie może być zdrowym aksjologicznie motorem napędowym stosunku pracy. Prowadzi do wyzysku ze strony pracodawcy. Ten swoisty układ zależności obejmujący: masowość pracy, stabilność utrzymania się, zakładowość pracodawcy kreującą jego instytucjonalność i silniejszą pozycję instytucji zakładu – sprawiły, że praca w ocenie państwa wymaga publicznoprawnej ingerencji, zwłaszcza jurysdykcyjnej, w celu ochrony pracownika; ochrony przed zapędami ekonomicznymi pracodawcy, przed samowolą administracji zakładu pracy i wreszcie przed innymi pracownikami o konkurencyjnych roszczeniach. Stosownie do art. 24 zd. 1 Konstytucji RP1 „praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej”. Jednak najczęściej podkreślana strona tej ochrony to ochrona warunków pracy, która odnosi się do nadzoru państwa nad sposobem realizacji stosunku pracy; w tym jednak sensie ochrona publiczna ma walor wtórny i jest niejako transponowana na grunt prawa pracy jako szczególna postać dbałości o bezpieczeństwo i porządek publiczny na terenach zakładów pracy. Publiczna ochrona wymaga jednak wyeksponowania w jej podstawowej formule, tzn. jako ochrona pracy jako taka. W tym sensie państwo stoi na stanowisku, że praca w rozumieniu globalnym, jako zjawisko powszechne i kluczowe dla mas obywateli, jest podstawą gospodarstwa narodowego. Urobek pracowników przeszłych pokoleń jest widoczny w postaci współczesnego stanu dóbr narodowych, statusu kulturowego jednostki i jej pomyślności. Nie można zapominać, że norma kluczowa dla tej postaci ochrony pracy wynika z preambuły Konstytucji, która stanowi, że „W trosce o byt Ojczyzny […] wdzięczni naszym przodkom za ich p r a c ę […] ustanawiamy […] prawa podstawowe dla państwa”. Praca w sensie publicznym winna być zatem traktowana, z racji na jej cechy w ujęciu ogólnonarodowym, jako dobro publiczne, wartość wymagająca ochrony państwa przed nieusprawiedliwionym rozwiązywaniem relacji pracowniczych oraz przed wypaczaniem funkcji przypisanej temu stosunkowi prawnemu przez silniejszą ze stron. Z tych też względów warto podjąć refleksję nad płaszczyznami, w jakich państwo, przy pomocy organów administracji publicznej oraz instytucji prawnych właściwych prawu administracyjnemu, podejmuje ingerencję w stosunki pracy, tzn. w jaki sposób pracę chroni i w jaki sposób wpływa na nawiązanie, wykonywanie oraz rozwiązanie stosunku pracy. Poza zakresem zainteresowań opracowania jest obszar administracyjnych stosunków pracy – stosunków służbowych nawiązywanych z mocy decyzji administracyjnej. Ich bowiem natura wskazuje na pełne ulokowanie w reżimie prawa administracyjnego. Przedmiotem zainteresowania mają być tu natomiast te relacje pracownicze, które z jednej strony kształtowane są stosunkiem pracy w rozumieniu k.p.2, a z drugiej – na prawa i obowiązki stron stosunku pracy wpływa w jakiś sposób administracja publiczna, zainteresowana narzucaniem swojej woli wbrew – wydawałoby się – idei stosunku pracy podporządkowanej nawiązanej przecież w sferze prywatnych interesów umawiających się stron."(...)Pozycja Przestępstwo obrazy czci popełnione drukiem w świetle orzecznictwa Sądu Okręgowego w Krakowie w latach 1919–1939(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2026) Dutka, PawełWstęp: "Temat obrazy czci popełnionej drukiem zasługiwał na zainteresowanie z kilku względów. Powinien budzić atencję zarówno prawników, jak i historyków, w szczególności historyków prasy, prasoznawców, socjologów, a nawet politologów. Tych ostatnich z uwagi na to, że znaczna część spraw o obrazę czci popełnioną drukiem dotyczyła polityków. Przedmiotem wielu inkryminowanych artykułów była ostra polemika czasopism funkcjonujących jako organy partii politycznych. Z socjologicznego punktu widzenia praca daje pewien obraz tego, „o co obrażali się” przedstawiciele najwyższych warstw społecznych okresu międzywojennego i jaki język służył do „obrażania” innych. Z punktu widzenia nauki prawa przestępstwa skierowane przeciwko czci i godności (w tym przestępstwo obrazy czci popełnionej drukiem) w okresie międzywojennym są warte uwagi ze względu na bardzo istotne zmiany, jakie dokonały się w tym okresie w prawie pozytywnym, zwłaszcza na obszarze byłego zaboru austriackiego, zarówno w przepisach prawa materialnego, jak i prawa procesowego, odnoszące się do ścigania ww. czynów. Zmiany na obszarze, gdzie obowiązywało po odzyskaniu niepodległości prawo austriackie, były najgłębsze i co istotne – przyczyniły się do wprowadzenia rozwiązań prawnych zbliżonych do obecnie obowiązujących. Dotyczy to zarówno znamion występków zniesławienia i znieważenia, jak i procedury karnej w zakresie ich ścigania. Ustawa karna austriacka z 1852 r., która w okresie międzywojennym była powszechnie oceniana jako przestarzała i zbyt kazuistyczna, przewidywała aż trzy zasadnicze typy zniesławienia, a przy uwzględnieniu typu czynu w postaci wystawienia na publiczne pośmiewisko (później formalnie zdepenalizowanego) – cztery typy. Ponadto ustawa zawierała wiele typów przestępstw mających charakter przepisów szczególnych, których przedmiotem ochrony była dobra sława i godność, a które wyodrębniono z uwagi na okoliczności popełnienia tych czynów, w tym z uwagi na przedmiot zamachu – osobę czy instytucję, którą zniesławiono czy znieważono. Jeżeli chodzi o przepisy prawa procesowego, co najistotniejsze, przestępstwa obrazy czci popełnione drukiem na gruncie procedury austriackiej należały do jurysdykcji sądów przysięgłych. W okresie międzywojennym treść przepisów procedury karnej dotyczących ścigania przestępstw obrazy czci – zwłaszcza w wyniku wejścia w życie Kodeksu postępowania karnego z 1928 r. oraz Kodeksu karnego z 1932 r. – uzyskała kształt co do zasady identyczny z obecnym stanem prawnym w zakresie ścigania przestępstw zniesławienia i znieważenia. Należy przy tym zauważyć, że na podstawie prawa cywilnego w początkach okresu międzywojennego, tak na gruncie prawa austriackiego, jak i rosyjskiego oraz niemieckiego, w praktyce nie było możliwości skutecznego dochodzenia zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyniku pomówienia, jeżeli zniesławienie nie było powiązane bezpośrednio ze szkodą stricte materialną. Postępowanie karne było zatem jedyną drogą dochodzenia praw w przypadku tego rodzaju czynów. Nawet po wprowadzeniu znanego obecnie (i coraz mocniej krytykowanego) dualizmu ochrony prawnej w tym zakresie (zadośćuczynienie tego rodzaju przewidywał już bowiem Kodeks zobowiązań z 1934 r.) dla ludzi honorowych, którzy zgodnie z duchem czasu odrzucali pojedynek jako możliwą reakcję na zniewagę, nadal w zasadzie jedyną odpowiednią drogą do uzyskania zadośćuczynienia przez oczyszczenie się z zarzutów i przykładne ukaranie sprawcy stanowiło postępowanie karne. Temat niniejszej pracy jest interesujący także z uwagi na aktualne spory doktrynalne w zakresie zasadności penalizacji zniesławienia i znieważenia. Należy zauważyć, że jeżeli chodzi o zmianę przepisów prawa karnego materialnego, J. Makarewicz i inni przedstawiciele doktryny wywodzący się z ośrodków naukowych byłego zaboru austriackiego odegrali kluczową rolę, a rozwiązania prawne, które ostatecznie zostały wypracowane w okresie międzywojennym, również w zakresie procedury karnej, funkcjonują do dnia dzisiejszego w zasadniczo niezmienionej formie. Rozwiązania te powinny stanowić punkt wyjścia przy obecnych rozważaniach o ewentualnych istotnych zmianach w zakresie ścigania przestępstw zniesławienia i znieważenia. Warto nadmienić, że akta Sądu Okręgowego w Krakowie dotyczące ww. przestępstw, znajdujące się w zbiorach Archiwum Narodowego w Krakowie, nie były dotąd przedmiotem pogłębionych badań naukowych. Zagadnienia prawne dotyczące obrazy czci ukazano w świetle orzecznictwa tegoż sądu, co pozwoliło z jednej strony uzyskać jeszcze pełniejszy obraz rzeczywistego zastosowania przepisów prawa materialnego i procesowego w zakresie przestępstw obrazy czci popełnionych drukiem, a z drugiej strony – pozwoliło naświetlić charakter ówczesnych zniewag i sposób definiowania czci i godności jako dóbr prawnych. Celem monografii była także systematyzacja wiedzy na temat wprowadzonych w okresie międzywojennym najistotniejszych zmian w przepisach prawa materialnego oraz procesowego odnoszących się do przestępstw zniesławienia i znieważenia, popełnionych za pomocą pisma drukowego, brakuje bowiem szczegółowego opracowania w tym zakresie. Punkt odniesienia stanowiły przepisy obowiązujące po odzyskaniu niepodległości na terenie byłego zaboru austriackiego stosowane w praktyce przez Sąd Okręgowy w Krakowie2. Praca zawiera syntetyczne ujęcie i analizę wskazywanych przez doktrynę ocen dokonanych zmian w przepisach prawa, i celu tych zmian, w konfrontacji z praktyką orzeczniczą tego sądu."(...)Pozycja W stronę aktywnej jesieni życia. Edukacyjne aspekty aktywności fizycznej i społecznej seniorów w Małopolsce(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2026) Rokicki, AndrzejWstęp: "W społeczeństwie polskim coraz więcej osób starszych pozostaje aktywnych, cieszy się dobrym zdrowiem i podejmuje różnorodne działania zarówno w wymiarze osobistym, rodzinnym, jak i społecznym. Wciąż jednak duża część pozostaje bierna, unika nowych wyzwań i aktywności, a na skutek szybko zachodzących zmian w świecie, wynikających m.in. z transformacji modelu rodziny, postępu technologicznego czy izolacji społecznej, nie potrafi dobrze sobie radzić w codziennym życiu. Przemiany demograficzne charakteryzujące najbardziej rozwinięte kraje świata dotyczą także Polski. Ich efektem jest znaczny i systematyczny wzrost liczby osób w wieku senioralnym, co przy jednoczesnym spadku urodzeń prowadzi do coraz większych wyzwań zarówno w kwestii opieki medycznej, jak i zabezpieczenia ekonomicznego. Oprócz aspektów fundamentalnych równie ważne w odniesieniu do osób starszych są takie kwestie jak ogólny dobrostan, satysfakcja życiowa czy relacje międzypokoleniowe. W tym kontekście istotny jest proces edukacji dorosłych, który trwa całe życie, jest zjawiskiem wielowymiarowym, nakierowanym na lepsze zrozumienie zachodzących zmian, otaczającego świata. Edukacja może przyczyniać się do afirmacji życia, zwiększenia poczucia życiowego zadowolenia oraz może zapobiegać nudzie i atrofii rozwojowej. Zamierzeniem autora niniejszej pracy było wieloaspektowe spojrzenie na problem starzenia się i pokazanie, jak aktywność fizyczna i społeczna wpływa na jakość życia seniorów. Te zagadnienia omówiono na przykładzie seniorów z Małopolski skupionych wokół takich miejsc jak uniwersytety trzeciego wieku, kluby seniora oraz centra aktywności seniorów. Inspiracją do podjęcia badań stały się m.in. wcześniejsze prace badawcze, a także obserwacje własne związane z długoletnim doświadczeniem autora rozprawy w pracy w klubach seniora (prowadzone w latach 2010–2018 zajęcia ruchowe w plenerze, rozgrywki sportowe dla oldbojów i wycieczki integracyjne). Główne pytanie badawcze projektu brzmi: jakie są sposoby i formy aktywizowania seniorów podjęte przez wybrane uniwersytety trzeciego wieku, kluby seniora, centra aktywności seniorów na terenie Małopolski, ze szczególnym uwzględnieniem aktywizacji fizycznej i społecznej? Głównemu zagadnieniu towarzyszyły pytania pomocnicze: jakie są oczekiwania seniorów wobec placówek i samych działań? jakie czynniki wpływają na zwiększenie ich aktywności fizycznej? jaki jest wpływ uczestnictwa w zorganizowanej aktywności na ich aktywność społeczną? Główna hipoteza pracy zawiera się w twierdzeniu, że uniwersytety trzeciego wieku, kluby seniora oraz centra aktywności seniorów (na przykładzie placówek małopolskich) odgrywają ważną rolę w aktywizacji seniorów, zarówno pod względem aktywności fizycznej, jak i społecznej, a działania te mają znaczący wpływ na podniesienie jakości życia seniorów. Celem poznawczym pracy było pozyskanie wiedzy na temat sposobów i form aktywizowania fizycznego i społecznego seniorów w Małopolsce przez uniwersytety trzeciego wieku, kluby seniora i centra aktywności seniorów, a celem praktycznym było stworzenie autorskiego modelu pracy z seniorami, który w sposób holistyczny obejmowałby aktywność fizyczną, społeczną i duchową, możliwą do realizowania z seniorami. Propozycje działań aktywizacyjnych zostały dobrane po zaznajomieniu się z potrzebami i oczekiwaniami seniorów oraz możliwościami ich realizacji w ramach instytucjonalnych, ale i indywidualnych. Wnioski w niniejszej pracy zaprezentowano na podstawie wyników badań przeprowadzonych przez autora na przełomie 2022/2023 r. wśród seniorów uczestniczących w zajęciach organizowanych przez wybrane uniwersytety trzeciego wieku, kluby seniora i centra aktywności seniora w Małopolsce."(...)Pozycja Ustawa o ewidencji ludności. Komentarz(Wolters Kluwer Polska, 2026) Czarnik, Zbigniew; Maciejko, Wojciech; Zaborniak, PawełPozycja Ustawa o dowodach osobistych. Komentarz(Wolters Kluwer Polska, 2026) Dokukin, Katarzyna; Maciejko, WojciechPozycja Egzamin maturalny. Język angielski. Poziom podstawowy. Zbiór zadań. Materiały pomocnicze dla uczniów i nauczycieli(Centralna Komisja Egzaminacyjna, 2015) Bartmańska, Aleksandra; Janicka-Biernat, Elżbieta; Kodzis, Aleksandra; Potocka-Grych, Maria; Sendur, Agnieszka M.; Zysk, MariuszPozycja Język angielski. Egzamin gimnazjalny. COMPANION.(Wydawnictwo EGIS, 2008) Janicka-Biernat, Elżbieta; Potocka-Grych, Maria; Sendur, Agnieszka M.; Tyliba, HalinaPozycja Matura Practice Tests. Poziom dwujęzyczny. Część ustna i pisemna(Express Publishing, 2023) Dooley, JennyAutor: Jenny Dooley; Konsultacja: Bożena Sendor-Lis, Agnieszka M. Sendur, Monika Michalak. Opis ze strony wydawcy: "Matura Practice Tests. Język angielski. Poziom dwujęzyczny to publikacja, której główną część stanowi zbiór przykładowych zestawów egzaminacyjnych do części ustnej i pisemnej egzaminu maturalnego. Zestawy opracowano ściśle według wytycznych zawartych w Informatorze o egzaminie maturalnym z języka angielskiego od roku szkolnego 2022/2023. Poza tym książka obejmuje sekcję Extra Practice Material z ćwiczeniami pomagającymi uczniom rozwijać znajomość środków językowych. Publikacja może służyć przyszłym maturzystom do zapoznania się z formułą części ustnej i pisemnej egzaminu maturalnego na poziomie dwujęzycznym, a także do oceny stopnia przygotowania do egzaminu i dalszego rozwijania umiejętności językowych."(...)Pozycja Funkcja i treść. Dychotomie polskiej architektury XX wieku w twórczości Jana Kruga (1911–1987)(Oficyna Wydawnicza KAAFM, 2021) Wowczak, JerzyWstęp: "W dziele sztuki ‘forma’ nie może zostać oddzielona od ‘treści’: rozłożenie kolorów i linii, światła i cienia, kształtów i płaszczyzn, jakkolwiek nie byłoby doskonałe, musi być postrzegane jedynie jako środek przekazujący pozawizualne znaczenie. Erwin Panofsky Awangardowi twórcy początku XX w. z funkcjonalności uczynili fetysz architektury. Umieścili wszelkie formy historyczne poza nawiasem sztuki, ustanawiając nową kategorię piękna: „piękno użyteczności”. Jednak moderniści nie mogli odżegnać się od historycznego dziedzictwa i całkowicie zrezygnować z symbolicznych atrybutów architektury. Były one pożądane w obiektach pomnikowych i reprezentacyjnych. Szczególne sprzężenie funkcjonalizmu z symbolizmem jest doświadczeniem XX-wiecznych totalitaryzmów. Doktryny polityczne faszyzmu i socjalizmu wprowadziły własne zasady budowy formy architektonicznej. Dokonały rehabilitacji historyzmu, sięgając do narratywizmu. Odzyskaną w czasach „odwilży” wolność wypowiedzi sami twórcy ograniczyli do poszukiwań „czystej formy” – emanacji konstrukcji i celowości. W latach 60. ponownie wszelkie historyczne skojarzenia zanegowano jako anachroniczne. Funkcjonalność jako zasada kompozycyjna przekładała się na spektakularne sukcesy w odniesieniu do budynków o złożonym przeznaczeniu i skomplikowanych układach. W przypadku obiektów jednorodnych, użytkowo ograniczonych, funkcja jako źródło kompozycji nie wystarczała. Piękno użyteczności, któremu bliżej do poznania intelektualnego, musiało być wspomagane pięknem zmysłowym. Sprawa się komplikowała, jeżeli dochodziła konieczność jednoznacznego naznaczenia funkcji budynku, na przykład sakralnego. Wtedy pojawiał się problem jak: sprostać wyzwaniu architektury symbolicznej, nie czerpiąc z zasobu form utrwalonych w kulturze i rozwijanych przez tysiąclecia. Radzono sobie z tym wyzwaniem, wybierając i projektując konstrukcje właściwe dla nowych technologii i czasami czerpiąc z form archetypicznych, ale z pominięciem ich dziejowego bagażu. Pracując w ciągłej rywalizacji, tworzono raz po raz nowe ikony architektury. Niektórzy usiłowali kształtować nowe trendy, głosili hasła o szczerości materiału, rzeźbiarskości formy, typizacji i powtarzalności. W latach 80. XX w. polscy architekci ponownie zrewidowali funkcjonalistyczną postawę i skierowali się ku postmodernizmowi (okres ten nie jest objęty ramami tej pracy). W zeszłym stuleciu architekci owładnięci twórczym imperatywem, aby nie czerpać z już wymyślonych form, nie wypracowali modernistycznego kanonu. Oryginalność stała się najważniejszym celem architektury. Taką oryginalną, odrębną architekturę najwyższej próby tworzył Jan Krug. Jego aktywność zawodowa przypada na lata 1930–1978, a twórczość odzwierciedla wszystkie tendencje charakterystyczne dla polskiej architektury tego liczącego ponad cztery dekady okresu. Krug był architektem- pasjonatem niezwykle kreatywnym i oddanym pracy twórczej, utalentowanym i odważnym w podejmowaniu wyzwań, jakie stawiały warunki konkursów ogłaszanych w Polsce. Studiował w latach awangardy modernistycznej. Tuż po ukończeniu Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie (1929) i w trakcie studiów na Politechnice Lwowskiej (1932–1939) z powodzeniem brał udział w konkursach. Odnoszone wtedy sukcesy dawały mu pewność projektową, która po wojnie zaowocowała takimi osiągnięciami, jak dwa projekty najwyższych budynków w Polsce i niezwykle trudnego, złożonego funkcjonalnie zespołu sportowego. Będziemy je prezentować w rozdziałach poświęconych dziełom architekta. Krug prowadził twórczy dialog z czołowymi projektantami, jego prace wyróżniały się niekonwencjonalnym podejściem do tematów. Kreowanie takiej odrębnej od utartych schematów architektury było możliwe dzięki talentowi, ale też biegłości projektowej, u której podstaw leżała wiedza nabyta w krakowskiej Państwowej Szkole Przemysłowej i na Wydziale Architektury Politechniki Lwowskiej. We Lwowie, kształcony m.in. przez profesorów Witolda Minkiewicza i Stefana Kuryłłę, wykonywał prace konkursowe z kolegami z czasów studenckich: Tadeuszem Brzozą, późniejszym profesorem Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, i Tadeuszem Kirschnerem. W pierwszym okresie działalności współpracował z tak uznanymi architektami jak Fryderyk Tadanier. Z czasem, kiedy prowadził zajęcia na Wydziale Architektury Wnętrz, jako asystentów dobrał sobie trzech architektów: Bohdana Paczowskiego, Wojciecha Firka i Andrzeja Gettera, wywierając wpływ na ich twórczość. Współpracował z największymi polskimi rzeźbiarzami epoki: Marianem Wnukiem, Stanisławem Rzeckim, Marianem Koniecznym, czerpiąc od nich wiedzę na temat ekspresyjnej formy symbolicznej, w zamian dzieląc się doświadczeniem w kształtowaniu szerokich relacji przestrzennych. Był bardzo aktywny zawodowo, uczestniczył we wszystkich przemianach polskiej architektury, wypowiadał się także w konwencji socrealistycznej. Z powodzeniem rywalizował z najważniejszymi ówcześnie architektami polskimi, biorąc udział w rozwoju rodzimej architektury. Tekst uzupełniają fotografie projektów i obiektów architektonicznych. W części analitycznej monografii (rozdziały: Przedmiot badawczy; Źródła i stan badań; Architektura polska XX wieku – współczesny problem badawczy; Polska architektura XX wieku; Dychotomie polskiej architektury w XX wieku) opisującej zjawiska w polskiej architekturze XX wieku ilustracje są grupowane tematycznie, z utrzymaniem chronologii powstawania obiektów reprezentatywnych dla opisywanych zagadnień, wśród nich występują również dzieła architektów związanych z Janem Krugiem. Ilustracje dotyczące odnalezionych w archiwach projektów Jana Kruga, w przeważającej większości, nie były dotychczas publikowane. W rozdziałach Polska architektura XX wieku, Jan Krug, życie i twórczość oraz Dzieła numerom ilustracji nadano strukturę trójstopniową, zawierającą informację o rozdziale i podrozdziale, w których są zamieszczone. Materiały zebrane podczas licznych kwerend na temat Jana Franciszka Kruga obrazują również atmosferę jego czasów, lat jego aktywności zawodowej, kiedy architektura była ważną częścią elitarnej sztuki i razem z muzyką, filmem i wzornictwem przemysłowym stanowiła o kulturalnym obrazie Polski lat 60. Śledząc dokonania architektoniczne Kruga, będziemy obserwować meandry architektury polskiej XX w. Poznamy uwarunkowania lat trudnych wyborów i doświadczeń pokolenia architektów, którzy mając ograniczone możliwości uczestniczenia w rywalizacji z kolegami zza „żelaznej kurtyny”, z powodzeniem projektowali zgodnie ze światowymi trendami. W nauce o współczesnej sztuce istotne jest definiowanie przemian w wyniku rozpoznawania postaw twórczych jej bohaterów. Podobnie rzecz ma się ze współczesną architekturą. Przedstawiona tu dychotomia: funkcjonalizm–symbolizm ukazana zostanie w jej XX-wiecznej odsłonie przez pryzmat doświadczenia jednego architekta – Jana Kruga. Modernizm w architekturze dalej się rozwija, dlatego dla współczesnej myśli teoretycznej ważne jest rozpoznanie fenomenu przeciwstawnych i współobecnych postaw twórczych."(...)Pozycja Prawo do sądu. Lekcje z orzecznictwa(© Uniwersytet Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Partyk, Aleksandra; Stanek, Julia; Szajna, Arkadiusz P.; Wilk, Tomasz; Szuba-Boroń, Anna; Kowalska, Katarzyna Julia; Pawlik, Renata; Myślińska, Katarzyna; Bogdan, Grzegorz; Głód, Adrianna; Witek-Mioduszewska, KatarzynaWstęp: "Z wielką radością prezentuję wieloautorski zbiór rozważań odnoszących się do materii prawa do sądu. Zaproszeni do publikacji Autorzy, zajmujący się prawem cywilnym, karnym i administracyjnym, w swoich rozdziałach omawiają różne aspekty problemów procesowych i materialnoprawnych, które mają znaczenie dla chronionego konwencyjnie i konstytucyjnie prawa do sądu. Zwrócić należy uwagę, że w tym przedmiocie stale powstają kolejne opracowania naukowe – w literaturze rodzimej i zagranicznej. Nieustannie w tym temacie wypowiada się orzecznictwo, analizując kolejne, często budzące kontrowersje przypadki spraw. Nie sposób uznać, by temat ten został już dostatecznie omówiony i wyczerpany. Mam nadzieję, że lektura monografii okaże się interesująca dla Czytelników i skłoni ich do rozważań odnośnie do tego, jak należy zestawiać obecny stan prawny z realnymi problemami. Chodzi o to, aby przeciwdziałać przypadkom, kiedy ma miejsce udaremnianie realizacji prawa obywateli do sądu. Przedstawione w zbiorze analizy per se nie stanowią (gdyż nie mogą stanowić) wyczerpania przewodniego tematu publikacji – prawa do sądu. Byłoby to niemożliwe nie tylko z uwagi na ograniczone ramy publikacji, ale przede wszystkich z powodu wieloaspektowości tej problematyki i szerokie spektrum możliwych naruszeń prawa. Prof. Julia Stanek w swoim rozdziale zawarła rozważania koncentrujące się na problematyce prawa medycznego z perspektywy realizacji praw pacjentów. W tekście Autorka zaprezentowała nie tylko istotne rozwiązania prawne, jakie mają w tym zakresie zastosowanie, ale zestawiła je z rzeczywistymi problemami, które mogą w praktyce utrudniać dochodzenie praw przez pacjentów w sporach z podmiotami leczniczymi. Prof. Arkadiusz P. Szajna i mgr Tomasz Wilk zajęli się natomiast przedstawieniem rozważań odnoszących się do tego, jak badania poligraficzne są postrzegane nie tylko przez prawników, ale i funkcjonariuszy Policji. Materia analizowana w rozdziale ma znaczenie z perspektywy realizacji prawa do rzetelnego postępowania karnego, skoro celowość przeprowadzenia tego dowodu, jak i ocena jego wyników może implikować określony kierunek rozstrzygnięcia sprawy. Kolejny rozdział opracowała dr Anna Szuba-Boroń, która zwróciła uwagę na doniosły problem pozaprawnych czynników, które potencjalnie mogą rzutować na wynik postępowania karnego. Materia ta wywołuje szereg kontrowersji, co skłania do prowadzenia badań empirycznych. Autorka swoją analizę poświęciła kwestii płci – oskarżonego i sędziego orzekającego w sprawie w korelacji z możliwymi rozstrzygnięciami. Jak wynika z tekstu, planuje ona rozwijać omawiane zagadnienie w kolejnych publikacjach. Potrzeby osób żyjących z HIV z perspektywy realizacji prawa do sądu ukazała dr Katarzyna Julia Kowalska. Jej rozdział koncentruje się na doniosłości udzielanego tym osobom wsparcia przez organizacje pozarządowe. Zaprezentowane w tekście przykłady podmiotów oferujących pomoc osobom żyjącym z HIV unaoczniają, jak doniosłe znaczenie ma dla obywateli tego rodzaju aktywność. Rozdział przygotowany przez dr Renatę Pawlik odnosi się do praktycznych problemów dotyczących kluczowego w wielu sprawach sądowych dowodu z opinii biegłego sądowego. Materia zobrazowana przez Autorkę bywa uznawana za jedną z bolączek przewlekle prowadzonych postępowań sądowych, a co za tym idzie – ma istotne znaczenie z perspektywy realizacji prawa do sądu. Problemy osób borykających się z trudnościami ekonomicznymi w sprawach sądowoadministracyjnych omówiła w kolejnym rozdziale dr Katarzyna Myślińska. Jej analiza odnosi się nie tylko do regulacji prawnych gwarantujących osobom ubogim możliwość korzystania z prawa pomocy, ale i kierunków orzeczniczych wypracowanych w tym obszarze. Kolejny rozdział przygotowany przez dra Grzegorza Bogdana odnosi się do kwestii kognicji sądowej na przykładzie instytucji żądania skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Zaprezentowane w tekście rozważania mogą być interesujące nie tylko dla osób zajmujących się prawem karnym i prawem karnym skarbowym, ale także dla specjalistów z innych dziedzin, ukazują bowiem, jakie problemy może rodzić przekazywanie określonych materii pod analizę organów pozasądowych. W rozdziale dr Aleksandry Partyk omówiona została niedawno wprowadzona do procesu cywilnego instytucja pozostawienia pisma bez dalszych czynności, której ratio stanowi usprawnienie postępowania. Rozwiązanie funkcjonujące w Kodeksie postępowania cywilnego wywołuje jednak kontrowersje, które przedstawia Autorka. Istnieją zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty regulacji w tym zakresie. Mgr Adrianna Głód swój rozdział poświęciła wybranym aspektom modernizującego się wymiaru sprawiedliwości. Autorka na przykładzie wybranych rozwiązań starała się odpowiedzieć na pytanie, w jakim zakresie zachodzące przemiany związane z cyfrową transformacją w sądownictwie mogą implikować wzmocnienie bądź osłabienie prawa obywateli do sądu. W ostatnim rozdziale przygotowanym przez mgr Katarzynę Witek-Mioduszewską zaprezentowane zostały wybrane przypadki naruszeń prawa do sądu, zaś rozważania w tym przedmiocie zostały przedstawione przy odwołaniu się do dorobku orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Zaprezentowane w kolejnych rozdziałach tomu rozważania powstały niezależnie od siebie i stanowią wyraz indywidualnych poglądów prawnych poszczególnych Autorów. Autorom poszczególnych rozdziałów serdecznie dziękuję za przyjęcie zaproszenia do publikacji i trud włożony w przygotowanie poszczególnych fragmentów tomu. Bez Państwa nakładu pracy i zaangażowania przygotowane opracowanie nie mogłoby powstać w obecnym kształcie. Mam nadzieję, że w przyszłości możliwa będzie dalsza współpraca. Wielkie podziękowania składam w imieniu Autorów i swoim recenzentowi tomu, Panu Profesorowi Grzegorzowi Krawcowi, za wnikliwą recenzję i szereg sugestii w niej zawartych. Dzięki wskazaniom Pana Profesora udało się udoskonalić przygotowaną monografię. W imieniu Autorów i swoim serdecznie zapraszam do lektury!"(...)Pozycja W cieniu choroby lub niepełnosprawności członka rodziny(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Konarska, JoannaWstęp: "Choroba i niepełnosprawność to dwa różne zjawiska, ale mają jeden wspólny mianownik: dotyczą konkretnego człowieka, sprawiając, że potencjalne funkcje organizmu nie mogą być w pełni wykorzystywane czasowo lub trwale. Niejednokrotnie wiąże się to także z postępującą dysfunkcją obejmującą jeden organ lub bardziej złożoną. Na problem organiczny nakładają się problemy natury psychologicznej, które z jednej strony dopełniają charakterystykę sytuacji, a z drugiej strony jeszcze bardziej ją komplikują nie tylko w wymiarze jednostkowym, ale także społecznym. Niniejsza monografia poświęcona jest tym wszystkim anonimowym bohaterom, którzy zwykle – zarówno w aspekcie społecznego spostrzegania, jak i w wymiarze badań naukowych – pozostają w cieniu osób, wobec których świadczą niekonwencjonalne czynności, wynikające nie z poczucia obowiązku, ale z miłości i akceptacji osób bliskich, które samodzielnie funkcjonować nie mogą. Ich heroiczne niejednokrotnie wysiłki prowadzą do mało spektakularnych, ale niezwykle ważnych postępów w funkcjonowaniu osób, którym oddają się niemal bez reszty. Czym jest ta „reszta”? To dbałość o własne zdrowie, zaspokajanie własnych potrzeb, realizacja zawodowa, czas na rozwój zainteresowań, spotkania towarzyskie, a nawet sen i wypoczynek. Bohaterami opracowania są rodzice dzieci z niepełnosprawnością i chorych przewlekle, ich pełnosprawne rodzeństwo, dorosłe dzieci rodziców, którzy w wieku starszym zaczynają być niesamodzielni wskutek chorób przewlekłych czy nabytej niepełnosprawności, albo małżonkowie, którzy opiekują się jednym z nich. Skomplikowane relacje wewnątrzrodzinne odbijają się echem na wszystkich członkach rodziny, bo choroba przewlekła i niepełnosprawność jednej osoby tworzą nietypową, niepowtarzalną konstelację układu wzajemnych relacji wewnątrz podstawowej grupy społecznej, jaką jest rodzina. Jednak nie można zapominać, że każda rodzina jest częścią większej grupy społecznej, która w sposób bezpośredni bądź pośredni oddziałuje na poszczególne osoby pozostające w stałej lub czasowej interakcji. Przede wszystkim jednak kondycja fizyczna i psychiczna opiekunów wpływa bezpośrednio na stan psychiczny i zdrowotny osób będących pod opieką bliskich. Jest też odwrotna zależność, bo każdy, nawet najmniejszy postęp w wyniku rehabilitacji psychopedagogicznej albo terapii leczniczej jest uwieńczeniem wyrzeczeń najbliższych członków rodziny, których wysiłki nie idą na marne. To z kolei przekłada się na ich subiektywny stan psychiczny i zdrowotny, dając szansę na wytchnienie i chociaż sporadyczne zajęcie się własnym zdrowiem. Przebywanie na co dzień z osobą niesamodzielną kształtuje wzajemne relacje między członkami rodziny w sposób trudny do przewidzenia, bo każdy z osobna członek rodziny pełni w niej inną rolę w zależności od wieku, rodzaju formalnych i nieformalnych związków rodzinnych, ale te relacje to nie tylko oparte na emocjonalnej więzi i ewentualnie poczuciu obowiązku kontrolowane zachowania. To także cała gama niekontrolowanych reakcji, wynikających z konstelacji układu stosunków pozarodzinnych i przenoszonych do domu napięć z pracy, szkoły, przypadkowych doświadczeń, które są udziałem wszystkich ludzi niezależnie od ich indywidualnego toku życia. Codzienne sytuacje stresogenne mogą być odbierane w sposób bardziej destruktywny przez osoby, które bez ustanku zmagają się z sytuacjami nietypowymi dla przeciętnego człowieka, a przez to częstotliwość doznawania sytuacji trudnych (w rozumieniu psychologicznym) częściej jest udziałem osób obciążonych opieką nad przewlekle chorym lub nie w pełni sprawnym członkiem rodziny niż wszystkich pozostałych. W literaturze naukowej stosunkowo rzadko można znaleźć opracowania oparte na badaniach, które dotyczą bezpośrednio osób permanentnie opiekujących się kimś bliskim w rodzinie. Jeśli już takie badania są prezentowane, to podnoszą fragmentaryczne kwestie związane najczęściej z ogólnie pojętą jakością życia, ale nie są umiejscowione wśród innych problemów kreujących jakość życia bezpośrednich opiekunów. A te właśnie problemy są kluczowe dla poprawy jakości życia nie tylko głównego opiekuna osoby niesamodzielnej, lecz również wszystkich pozostałych członków rodziny, na których w sposób bardziej lub mniej bezpośredni, bardziej lub mniej uświadomiony wpływa nietypowość konstelacji rodzinnych układów. W zależności od wieku niesamodzielnego członka rodziny jego niesprawność dotyka osoby bliskie w różny sposób i z różną intensywnością. W przypadku niepełnosprawności małego dziecka oczywiste jest, że na rodziców, a najczęściej na matkę, spada główny ciężar opieki. Nie dlatego że ojcowie wymigują się od tej powinności (chociaż w niewielkim procencie rodzin i tak bywa), ale dlatego że ojcowie biorą na siebie ciężar utrzymania rodziny, a często nie są w stanie zastąpić matki w bezpośredniej relacji z dzieckiem chorym czy z niepełnosprawnością z racji biologicznie uwarunkowanych funkcji kobiety. Tym samym ich udział w opiece nad dzieckiem i w jego bezpośredniej rehabilitacji jest ograniczony, a w przypadku dziecka przewlekle chorego dbanie o kondycję materialną rodziny staje się jeszcze bardziej istotne, bo leczenie kosztuje zawsze, a przy rehabilitacji – w zależności od rodzaju i stopnia niepełnosprawności – koszty rozkładają się na lata, choć w ostatecznym rozrachunku wcale nie są mniejsze."(...)Pozycja Wawel i Rynek. Projekty konserwatorskie Włodzimierza Gruszczyńskiego(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Komorowski, Waldemar; Węcławowicz, TomaszProfesor Gruszczyński i jego fotel: "Jak mawiał profesor Włodzimierz Gruszczyński, „architekturę tworzy duch, nie kamienie…”. Często pytał także: „Dlaczego to, co tworzymy jest tak dalekie od tego, co chcielibyśmy widzieć? Czy jesteśmy gromadą głupców i nieuków? Wcale nie, tylko architektura jest taka trudna”. Profesor był wszechstronnie wykształconym architektem i wnikliwym, pewnym siebie intelektualistą. Urodził się w Krakowie, z którym to miastem związał większość życia zawodowego. W latach międzywojennych mieszkanie rodziny Gruszczyńskich przy ulicy Retoryka 10–12 było salonem towarzyskim skupiającym ówczesne elity Krakowa – przede wszystkim malarzy i muzyków. Wychowywanie się w takiej atmosferze pozwoliło Gruszczyńskiemu szybko opanować język francuski, podstawy muzyki klasycznej i gry na fortepianie. Szczególnie pasjonował się preludiami i tryptykami symfonicznymi Claude’a Debussy’ego, mazurkami Karola Szymanowskiego, poematami symfonicznymi Mieczysława Karłowicza, które, jak wspominał, kojarzyły mu się z przestrzenią, z otwartymi krajobrazami. W 1925 roku na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, dzięki ówczesnemu rektorowi Adolfowi Szyszko-Bohuszowi, powstał Wydział Architektury. Jego absolwentem po uzyskaniu tytułu architekta magistra sztuki w 1930 roku został Gruszczyński. Z czasów studenckich zachował się jego rysunek z 1925 roku, przedstawiający wieżę klasztoru ss. Norbertanek w Krakowie. Zwiastował on talent przyszłego artysty i późniejsze przymioty jego „nieomylnej kreski”: śmiałość, siłę, energię i dynamikę. Gruszczyński tytuł inżyniera uzyskał w roku 1933 po studiach uzupełniających na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Zetknął się tam z twórczością zmarłego w 1928 roku profesora Stanisława Noakowskiego. Zachwyt studenta twórczością Noakowskiego dotyczył zarówno tematyki prac – nostalgicznego, wyidealizowanego polskiego pejzażu z sylwetami zabytkowych budowli, jak też warsztatu, tj. silnej kreski konturowej oraz techniki akwareli i gwaszu. W Warszawie spotkał się ponownie z Szyszko-Bohuszem, który od 1932 roku kierował Katedrą Projektowania Monumentalnego Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Po dyplomie ASP wspólnie ze starszym bratem Mieczysławem Gruszczyńskim przez krótki czas prowadził firmę projektową. Wziął udział w konkursach Stowarzyszenia Architektów Rzeczpospolitej Polskiej na pomnik Zjednoczenia Ziem Polskich w Gdyni i na pomnik ku czci Poległych Żołnierzy 75. Pułku Piechoty w Królewskiej Hucie. Największy wpływ wywarł na niego Szyszko-Bohusz, który zwykle przez długie lata utrzymywał kontakty ze swoimi dyplomantami, i który zaprosił Gruszczyńskiego do współpracy przy pracach projektowych na Wawelu, a zapewne także zasugerował mu wyjazd do Paryża w roku 1937 na wystawę światową, gdzie Polska prezentowała swój pawilon9. W tym samym roku odbywał się w Paryżu V Międzynarodowy Kongres Architektury Nowoczesnej (Congrès international d’architecture moderne, CIAM). Gruszczyński mógł przysłuchiwać się obradom niektórych sekcji, gdyż dyskutowane tam treści przyszłej Karty Ateńskiej, m.in. oddziaływanie obiektów zabytkowych, odczytujemy w jego projektach Wawelu i krakowskiego Rynku, a koncepcje nowoczesnej architektury mieszkaniowej rozwinął w swoim projekcie „Miasta Wstęgowego Komunikacji Sprzężonej”. Po wojnie Szyszko-Bohusz włączył Gruszczyńskiego do zespołu organizującego Wydział Architektury przy Politechnicznych Wydziałach krakowskiej Akademii Górniczej, które następnie weszły w skład nowo powstałej Politechniki Krakowskiej, gdzie Gruszczyński objął Katedrę Projektowania Architektury w Regionie. W latach 1958–1963 profesor Wacław Taranczewski powierzył Gruszczyńskiemu wykłady z kompozycji architektonicznej i o znaczeniu koloru w architekturze na Wydziale Malarstwa w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Paradygmat swojej twórczości Gruszczyński nazywał zasadą wielości i sprzeczności. Był entuzjastą dzieł Le Corbusiera, Ludwiga Miesa van der Rohego, Franka Lloyda Wrighta i metabolistów japońskich. Pasjonował się gigantyzmem budowli inżynierskich, których skalę chciał odwzorowywać w architekturze miejskiej. Był zafascynowany technologią, co czyniło z niego technokratę architektury, superkonstruktywistę i modernistę. Najbardziej znany jest bowiem z teoretycznych projektów awangardowej architektury wielkoprzestrzennej o charakterystycznych rzeźbiarskich formach, nazywanych później często late modern architecture. Gruszczyński nazywał je architekturą wzruszeniową, ponieważ – jak mawiał na wykładach – „architekturą jest to, co nas wzrusza”."(...)Pozycja W cieniu honoru. Ilustracje do podręcznika historii wojskowości w II RP(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Kargol, AnnaKrótkie słowo wstępne: "Idea niniejszego opracowania powstała na marginesie rozlicznych badań naukowych, prowadzonych głównie w Centralnym Archiwum Wojskowym i Archiwum Akt Nowych, ale nie tylko. W ręce autorki trafiły różne, z pozoru niespójne dokumenty, dotyczące życia wojska w II Rzeczypospolitej, zazwyczaj ukazujące pojedyncze przypadki, wąskie aspekty warunków, w jakich przyszło funkcjonować oficerom i żołnierzom. Nie stanowią one wystarczającej bazy źródłowej dla stawiania nowych tez czy prezentowania nowatorskich ujęć dotychczasowych ustaleń. Jednakże z pewnością są doskonałym materiałem ilustracyjnym, przedstawiającym z bliska, „w powiększeniu”, na konkretnym przykładzie, fakty znane z podręczników historycznych i akademickich opracowań. Listy, raporty, relacje, notatki na marginesie akt, akta personalne, wycinki prasowe, woluminy kazusów w obrazowy sposób ukazują realia, w jakich przyszło żyć wojskowym w międzywojniu. Te „historie” i sytuacje są osadzone w miejscu i dokładnym czasie, przydarzają się znanym z imienia i nazwiska osobom. I chociaż tego typu źródła historyczne nie zmienią postrzegania historii, są jej bardzo dobrym uzupełnieniem. Z większości tych kart wyziera atmosfera epoki, sposób myślenia współczesnych, formułowania sądów, argumentowania i opiniowania, także kultura społeczna środowiska, stereotypy, nastroje, oczekiwania społeczne, wzorce osobowe i styl życia. To wszystko sprawia, że z pewnością warto źródła te opublikować, nie w formie aneksu, lecz narracji, przywołującej konkretne historyczne okoliczności, odnosząc je do biegu wydarzeń. Co więcej, poszczególne rozdziały ukazują specyficzne relacje pomiędzy mniejszościami narodowymi i etnicznymi, zamieszkującymi II Rzeczpospolitą, a uwidaczniające się w strukturach wojskowych. Przedstawione są tu relacje międzynarodowe, np. pomiędzy armią francuską a polską czy oficerami kontraktowymi obcych narodowości, ale również relacje kulturowe i narodowościowe pomiędzy religiami, wojskowymi przedstawicielami różnych wyznań. Z tego punktu widzenia wspomniane fragmenty tekstu opisują wewnątrzpaństwowe relacje międzykulturowe. Dokumenty źródłowe wykorzystane i zaprezentowane w niniejszej książce nie są, rzecz jasna, przypadkowe. Zostały one poddane konkretnej selekcji, która pozwoliła na zbudowanie struktury tekstu. Został on podzielony na rozdziały korespondujące z określonymi zagadnieniami, jak uposażenia w armii, małżeństwa oficerów, mniejszości narodowe etc. Zagadnienia nie pretendują do miana całościowego opracowania, lecz porządkują tematycznie zaproponowane Czytelnikowi dokumenty. Przedstawiona tematyka w większości odnosi się do korpusu oficerskiego, ale wiele zagadnień dotyczy również żołnierzy niższych szczebli. To pomaga przedstawić całościowy obraz problemów, z jakimi borykała się polska armia w tym burzliwym okresie. W książce przytoczono wiele obszernych, barwnych cytatów czy fragmenty dokumentów, w formie tabel czy danych statystycznych, a także literatura z epoki."(...)Pozycja Dynamika konfliktu izraelsko-palestyńskiego z perspektywy teorii stosunków międzynarodowych(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Lipa, Michał; Zdanowski, JerzyWstęp: "Konflikt izraelsko-palestyński jest jednym z najbardziej złożonych i długotrwałych konfliktów. Jego konsekwencje wykraczają daleko poza granice Izraela i Palestyny, wpływając na stabilność polityczną Bliskiego Wschodu oraz na stosunki międzynarodowe na całym świecie. Konflikt ten jest wciąż żywym problemem politycznym, a jego echa są widoczne w aktualnych wydarzeniach międzynarodowych, w tym w działaniach Organizacji Narodów Zjednoczonych, Ligi Państw Arabskich, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych oraz innych państw i organizacji. Angażuje on nie tylko dwa bezpośrednie podmioty – Izrael i Palestynę, ale także aktorów globalnych i regionalnych, w tym inne państwa bliskowschodnie, mocarstwa światowe, a także organizacje terrorystyczne oraz podmioty społeczeństwa obywatelskiego. Badanie ich interesów i motywacji jest kluczowe dla pełniejszego zrozumienia, jak kształtują się decyzje polityczne i jak wpływają one na przebieg konfliktu. Z kolei analiza takich najnowszych wydarzeń i procesów, jak porozumienia abrahamowe, wpływ wojny rosyjsko-ukraińskiej, polityka administracji USA czy program nuklearny Iranu, jest niezbędna do zrozumienia, jak zmieniający się układ sił na poziomie globalnym i regionalnym wpływa na ten konflikt. Z drugiej strony zrozumienie dynamiki tego sporu jest kluczowe dla analizy współczesnej geopolityki i przewidywania potencjalnych zmian na arenie międzynarodowej. Celem naukowym książki Dynamika konfliktu izraelsko-palestyńskiego z perspektywy teorii stosunków międzynarodowych jest przeprowadzenie wieloaspektowej analizy jednego z najbardziej złożonych i długotrwałych konfliktów we współczesnej historii. Publikacja ta ma na celu nie tylko pomóc zrozumieć historyczne i aktualne uwarunkowania konfliktu, ale również przedstawić go przez pryzmat trzech dominujących teorii stosunków międzynarodowych – realizmu, liberalizmu i konstruktywizmu. Chodzi o zbadanie, w jaki sposób różne podejścia teoretyczne mogą być zastosowane do wyjaśnienia zachowań aktorów zaangażowanych w konflikt. W analizie konfliktu izraelsko-palestyńskiego skupiono się na trzech głównych ujęciach teoretycznych stosunków międzynarodowych: realizmie, liberalizmie i konstruktywizmie. Pomimo iż ujęcia te można już uznać za klasyczne, tyczy się to szczególnie liberalizmu i realizmu, to wydaje się, iż ich przydatność jest nadal znaczna (a nawet ulega pewnego rodzaju rewitalizacji), zwłaszcza gdy dokonamy porównania ich zastosowania w badaniu dynamiki konkretnego konfliktu. Decyzja o wyborze tych teorii wynika z ich zdolności do proponowania kompleksowych i wzajemnie uzupełniających się narzędzi analitycznych, które umożliwiają wszechstronne badanie kluczowych aspektów konfliktu. Nie zakładamy przy tym, iż tylko te koncepcje teoretyczne są właściwe do badania stosunków międzynarodowych na Bliskim Wschodzie, co oznacza, iż mamy świadomość naukowej użyteczności nowszych podejść. Realizm umożliwia dogłębne zrozumienie geopolitycznego wymiaru sporu, koncentrując się na kwestiach bezpieczeństwa, równowadze sił i interesach zaangażowanych państw. Liberalizm dostarcza ram analitycznych do oceny instytucjonalno-prawnych aspektów konfliktu, w tym roli organizacji międzynarodowych, a także roli wzajemnych zależności gospodarczych. Z kolei konstruktywizm umożliwia badanie wymiaru tożsamościowego oraz normatywnego, podkreślając znaczenie idei, narracji, tożsamości zbiorowych i społecznie konstruowanych znaczeń w dynamice konfliktu. Te teorie, stanowiące fundament głównego nurtu badań nad stosunkami międzynarodowymi, oferują spójne i ugruntowane metodologicznie ramy analityczne, pozwalając na wielowymiarowe zrozumienie złożoności konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Ich wzajemna komplementarność stwarza możliwość całościowego ujęcia problemu, uwzględniającego zarówno materialne, jak i niematerialne aspekty sporu. Innymi słowy, ujęcie realistyczne pozwoli skupić się na analizie interesów głównych aktorów zaangażowanych w konflikt (zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich), rywalizacji o władzę oraz strategicznych działań Izraela i Palestyny, podczas gdy liberalizm umożliwi spojrzenie na próby współpracy, uregulowania, negocjacji oraz rolę instytucji międzynarodowych, takich jak ONZ, Liga Państw Arabskich czy Unia. Konstruktywizm z kolei wnosi zrozumienie wpływu tożsamości, pamięci historycznej, narracji i norm społecznych na dynamikę konfliktu. Drugim celem jest przeanalizowanie roli takich aktorów międzynarodowych i regionalnych (zarówno państwowych, jak i niepaństwowych), jak ONZ, USA, UE, państwa arabskie i Liga Państw Arabskich, Rosja, Chiny Turcja oraz Iran, i ich wpływu na kształtowanie dynamiki konfliktu. Książka uwzględnia również zmieniające się sojusze, zwłaszcza w świetle nowych inicjatyw, jak porozumienia abrahamowe, które redefiniują relacje między Izraelem a innymi państwami regionu. Zrozumienie tych zależności pozwala na lepsze przewidywanie przyszłych scenariuszy i identyfikowanie potencjalnych dróg do deeskalacji. Trzecim celem książki jest krytyczna ocena procesów pokojowych i mechanizmów mediacyjnych, które były stosowane na przestrzeni lat. Przy wykorzystaniu teorii stosunków międzynarodowych książka ma na celu zbadanie, dlaczego niektóre próby pokojowe zawiodły, a inne przyniosły częściowe sukcesy. Analiza ta ma na celu dostarczenie wiedzy na temat czynników sprzyjających lub utrudniających skuteczne negocjacje i pokojowe rozwiązania. Studiowanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego może dostarczyć wartościowych wskazówek dla społeczności międzynarodowej na temat mediacji, rozwiązywania konfliktów i skutecznego zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Może także pomóc w zrozumieniu, jakie strategie mogą przyczynić się do długoterminowej stabilizacji i budowania pokoju (peacebuilding). Ostatnim celem książki jest zaprezentowanie możliwych scenariuszy przyszłości konfliktu izraelsko-palestyńskiego w kontekście globalnych i regionalnych zmian geopolitycznych oraz rosnącego znaczenia aktorów niepaństwowych, jak również nowoczesnych technologii wojskowych i nowych sposobów prezentowania konfliktu w mediach. Wskazanie roli, jaką może odegrać społeczność międzynarodowa w ułatwianiu lub utrudnianiu rozwiązania konfliktu, podkreśla praktyczne zastosowanie teorii stosunków międzynarodowych w budowaniu bardziej stabilnych relacji międzynarodowych. Autorzy są przekonani, że dla uzyskania całościowego obrazu konfliktu izraelsko-palestyńskiego najbardziej odpowiednia jest zintegrowana analiza zakładająca badanie z punktu widzenia wielu teorii, a niniejsza praca jedynie otwiera dyskusję na ten temat. Wierzymy, że dzięki takiemu podejściu można lepiej zrozumieć, jakie czynniki są kluczowe dla podtrzymywania konfliktu i jakie podejścia teoretyczne najlepiej wyjaśniają jego złożoność. Publikacja ta jest skierowana do badaczy oraz studentów stosunków międzynarodowych i kierunków pokrewnych, jak również analityków politycznych, dziennikarzy, dyplomatów oraz wszystkich, którzy pragną głębszego zrozumienia wielowarstwowego charakteru konfliktu palestyńsko-izraelskiego w kontekście dominujących teorii stosunków międzynarodowych." (...)Pozycja Odyseja psychiatryczna. Schizofrenia – analiza procesów leczących(Oficyna Wydawnicza AFM, 2023) Walczewski, Krzysztof; Smyk, Paweł; Janiszewska-Hanusiak, Marta; Puk, Bartosz M.; Cichocki, Łukasz; Grabińska, Teresa; Bóbr, Maciej; Rutkowski, KrzysztofWprowadzenie: "Oddajemy w Państwa ręce relację, jakby telegraficzny skrót, z naszej siedmioletniej pracy terapeutycznej z głęboko zaburzonym pacjentem oddziału zamkniętego. Praca, zakończona wiele lat temu, po wspólnym przemyśleniu i spisaniu wielogodzinnych opowieści, superwizji i kontrowersyjnych czasem dyskusji prowadzonych w obrębie jednego zespołu leczącego, dała nam ramę rozumienia i praktyki w leczeniu wielu innych osób w głębokich kryzysach psychicznych. Miała dla nas – trójki autorów i całego zespołu leczącego oraz szerszego zespołu stażystów i wolontariuszy skupionych wokół starej „szóstki A” –fundamentalne znaczenie szkoleniowe. Równolegle w Polsce zaczynała się reforma struktur psychiatrycznych, która doprowadziła do programów pilotażowych i – po okresie kontrowersyjnych dyskusji – ustalenia zapisów obecnie obowiązującego Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego. Niech ta monografia będzie winietą kliniczną tego rozwoju, który do sformułowania Programu stopniowo doprowadził. Cieszylibyśmy się niezmiernie, gdyby nadal była inspiracją dla tych profesjonalistów oraz uczestników procesu leczenia i zdrowienia oraz ich rodzin, którzy dopiero stykają się z rozwiązaniami nowoczesnej polskiej psychiatrii. Ostateczny tekst Odysei… powstawał stopniowo na podstawie nagranych dyskusji klinicznych. Po spisaniu zachował cechy żywej rozmowy, z zachowaniem wieloznaczności pojęć i zmiany perspektywy poznawczej w trakcie i na skutek dyskusji. Skutkuje to płynnością metaforyki. Zdecydowaliśmy się zachować te walory – i utrudnienia zarazem – w ostatecznym tekście bazowym. Nie mógł on i nie powinien być „lepiej zredagowany”, bo im doskonalszy byłby pod względem gładkości odbioru, tym bardziej byłby odległy od treści, które przekazuje. W trudniejszych momentach dodaliśmy wyjaśnienia niektórych wieloznaczności i zmiennych znaczeń stosowanych terminów."(...)Pozycja Wirtualny Obraz imigranta. Analiza porównawcza zdjęć zamieszczanych w ikonosferycznej przestrzeni informacyjnej Google wybranych państw(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Lasoń, Marcin; Hajnold, TomaszZe wstępu: "Problematyka migracji od 2015 r. stała się jednym z głównych tematów debat toczących się w przestrzeni publicznej. Kryzys migracyjny i jego konsekwencje nie mogły przejść bez echa ze względu na zmiany, do jakich prowadziły. Kwestia losów imigrantów stanowiła argument dla działań ruchów populistycznych – zarówno prawicowych, jak i lewicowych; ich liderzy bowiem uznali, że instrumentalne traktowanie imigrantów przyniesie wiele korzyści w procesie budowania popularności wśród wyborców. Ponowne ożywienie debaty i uprzedmiotowienie imigrantów nastąpiło w 2021 r. w związku z kryzysem migracyjnym spowodowanym przez politykę Białorusi wspieranej przez Federację Rosyjską. Po raz kolejny przestrzeń publiczną wypełnił szereg przekazów ukazujących w różnym świetle, zależnym od zapotrzebowania politycznego, ludzi próbujących przekroczyć granicę, tym razem polsko- -białoruską czy litewsko-białoruską."(...)Pozycja Równoważnik mieszkaniowy. Aspekty administracyjnoprawne(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2025) Maciejko, WojciechZ wprowadzenia: "Prawo do równoważnika mieszkaniowego dla funkcjonariuszy służb zmilitaryzowanych nie stanowiło dotychczas przedmiotu poszerzonych badań nauki prawa. Prowadzone dyskusje naukowe koncentrowały się na problemach epizodycznych związanych z tym uprawnieniem. Okazjonalnie problematyka ta była poruszana w komentarzach do pragmatyk służbowych w odpowiednich partiach tekstu poświęconych aspektom mieszkaniowym pełnienia służby. Jeżeli problem równoważnika mieszkaniowego był podnoszony, to głos doktryny odnosił się zwykle do jednej tylko odmiany tego uprawnienia, funkcjonującej w konkretnej służbie, w konkretnej pragmatyce. Brakowało dotychczas kompleksowego potraktowania tego uprawnienia oraz próby uogólnień na tle stosunku służbowego jako takiego."(...)Pozycja Zachód i Polska w układzie globalnym. Między historią a przyszłością(Oficyna Wydawnicza AFM Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, 2024) Czaja, JanZe wstępu: "Ta książka jest wynikiem refleksji i pogłębionych badań nad zmianami i procesami, jakie zachodzą w układzie globalnym, dla których impulsem był kres zimnej wojny i upadek komunizmu, a które doznały ogromnego przyspieszenia od początku XXI wieku. Tempo zmian jest niekiedy tak szybkie, że możliwe jest jedynie przedstawienie ich kierunków i tendencji, bo całość procesów wymyka się możliwym do przedstawienia ocenom."(...)